niedziela, 6 marca 2016

Oryginalny, chwytliwy tytuł wpisu, który przyniesie fejm.


Co jakiś czas szukam blogów. Blogów, które mnie zachwycą. Które będą oryginalne i niepowtarzalne. Które przyciągną mnie dzięki świetnemu stylowi pisania danego autora/autorki. A co najczęściej spotykam? Gówno. Morze gówna.

Jakaś laska płacze, bo jej blog nie jest popularny i jakby było tego mało, ktoś na Asku stwierdził, że powinna zająć się czymś innym. Życie jest do dupy! Tak sobie patrzę, a tam wpisy dosłownie o niczym. Coś w stylu Wstałam o 8.30, a godzinę później poszłam na spacer z Asią. Jakby tego było mało, zrobiła pierdyliard błenduf ortograficznyh. W końcu słowniki nie istnieją. Żadnych wielkich liter, kropek. Ale co tam - każdemu będzie się przyjemnie czytało.
Jeszcze dochodzi kwestia zdjęć. Podpis pod nimi? Mam na sobie białą sukienkę i czerwone buty.* Serio? Nie wpadłabym na to.

Fajny blog. Tak, wiem, że jest zajebisty. Obs za obs? Kom za kom? No, thanks. W taki sposób można zrazić do siebie potencjalnych czytelników. Jeśli blog naprawdę jest dobry, znajdzie się chociaż niewielkie ich grono. Naprawdę. Oczywiście nie zaszkodzi dawać sensownych komentarzy na blogach, które naprawdę Wam się spodobają.

O czym mam pisać? Skoro już masz tego bloga, to chyba wiesz? Naprawdę lubisz pisać pod dyktando innych? To może rzuć to w cholerę. A jeśli nie, poczekaj na przypływ weny i miej przy sobie jakiś zeszyt czy tam notatnik w smartfonie na wszelki wypadek. Nigdy nie wiadomo, kiedy znajdzie się dobry temat.

Sama nie jestem oryginalną, charyzmatyczną personą w blogosferze, ale co tam, ma prawo coś mi się nie podobać. I mogę też robić wieś tytułami postów, bo tak. Bo mentalnie jestem nadal nastolatką.

*Takich przypadków jest oczywiście więcej. Moje oczy!

Twarzoksiążka! KLIK

48 komentarzy:

  1. Blogsferę zasypuje masa dziadostwa, ale cóż w końcu wolność "słowa" - można pisać nawet o porannej kupie naszego zawszawiałego pupilka, bo czemu by nie?.
    Dobra sama nie piszę przemyśleń filozoficznych, ale przynajmniej mój chłam nie wypływa na światło dzienne, a to co można u mnie oficjalnie zobaczyć to blog dotyczący mojej pasji jaką jest fotografia - jest słaby, ale konkretny i każdy wie co tam może znaleźć, a nie raz o kosmosie a za chwile o płaczącym emo, bo ktoś ukradł mu lizaka.

    Twój blog jest naprawdę dobry właśnie dlatego, że jest szczery i bardzo zwięzły. Wiesz co pisać i w jaki sposób. Nawet najprostszy temat potrafisz opisać w bardzo ciekawy sposób i aż chce się poznać Twoje zdanie. I o to właśnie chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie przesadzaj. Ale dzięki :D

      Usuń
  2. Na takie blogi już nawet nie wchodzę. Mnie zastanawiają teraz takie problemy jak odpowiednia szata graficzna bloga (akurat sama zmieniam i ciągle o tym myślę...) oraz najbardziej oryginalność postów. Czytam blogi ludzi, którzy świetnie ogarnęli ideę blogowania, nie robią żadnych błędów i mają wszystko wymuskane, ale się ciągle powtarzają. N każdym blogu to samo. Brak indywidualności, brak stylu, w końcu nawet mi się czytać nie chce.
    Za to swojego bloga też nie uważam nawet za genialny, dużo do poprawki, robię sobie plany co należy w nim zmienić, i czytam takie właśnie powyżej opisane blogi, żeby uczyć się na błędach innych. Nie swoich :D Choćby dlatego przydają się blogi. Wszystkie. Żeby się radośnie wzorować i anty-wzorować.
    Tak swoją drogą, wszyscy robią błędy ortograficzne. Czasami nawet znani i szanowani, profesjonalni blogerzy :P
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie, że Internety wszystko zniosą? :D
      Również myślę nad jakimiś zmianami, ale raczej w tekstach, bo dobrze by było, by były bardziej dopracowane. Ale na błędach się nie uczę, bo o ile na początku roku zaczęłam w miarę dobrze, to po jakimś czasie musiałam to zepsuć :D
      Co do błędów ortograficznych, nie robię ich tak gdzieś od co najmniej dekady, także jestem dziwna :D

      Usuń
  3. Ja lubię blogi z rękodziełem na których Blogerki prezentują swoje prace. A jeśli chodzi o blogi na temat mody to zastanawiam się gdzie Szafiarki pomieszczą w szafach te wszystkie ciuchy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze ujete. Czasami tekst na blogach jest koszmarny i nie da sie go czytac.
    Tak samo to obs za obs. Jakby te cyferki to bylo dla kogos cale zycie

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ostatio śmieszą posty typu "inspiracje", w których dziewczynki dodają ukradzione z tumblera zdjęcia :D
    http://dyanablog01.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety całkowita racja.. Zawsze sądziłam, że blogowanie to pasja, niestety w tych czasach dla ludzi bardziej liczy się bardziej tzw. fejm od tego, czy będą robić coś co lubią czy kochają. Bardzo miło mi się czytało ten wpis.
    Pozdrawiam http://xzyq.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie to napisałaś! Podziwiam! I mam takie samo zdanie na ten temat. Nie zapomnij o postach z miliardem takich samych zdjęć i podpisem "bluzka - no name, dżiny - zara, buty - czasnabuty, pozdrawiam i do następnego wpisu" ehhh...

    www.neskakasia.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie lubię takich blogów i zachowań, ale przecież każdy jakoś zaczynał i raczej nie od razu wiedział, jak funkcjonuje blogosfera i co tu uchodzi za znośne, a co za denerwujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O dziwo, mi mniej takich przypadków się rzuca w blogosferze :D Jednak drażni mnie zjawisko pt "klikniesz mi w linki w poście? fajny blog". Mam ochotę wtedy rzucić plackiem w tę osobę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to też jest niesamowicie wkurwiające.

      Usuń
  10. Polecam również opowiadania nastolatek :P Ogólnie trudno znaleźć perełkę, aż strach szukać na oślep. jednak najpewniej ogarniać blogi przez polecenie.
    Do tego słaby blog nie zawsze oznacza małą publikę, jeżeli autorka dobrze ogarnie mechanizm ,,kom za kom" i tak dalej, może mieć duże grono czytelników którzy czytać to tego nie czytają, ale zawsze napiszą dumnie ,,fajny blog". Wiele zależy od wyczucia marketingu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem zdania, że bloga powinno się prowadzić dla siebie. Też nie mam jakiś niezwykle twórczych postów, czasami są o niczym albo o tym co zrobiłam przez dzień, jednak jakąś grupę czytelników mam i nie narzekam. Wolę mieć ich mniej, a takich, którzy sensownie skomentują mój post albo po prostu posłużą dobrą radą czy nawet odrobiną krytyki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje posty są w naprawdę nie za często, to właśnie dlatego,że są przemyślane. Najbardziej denerwują mnie komentarze pod postami "Super blog! Wejdź na mój. Obserwujemy?" GOOOD. Podjarana dostaje maila JEST KOMENTARZ JEST KOMENTARZ,a tu co ? Lipa. Strasznie denerwujące. No i to zakładanie bloga,żeby mieć darmowe ciuchy, albo kosmetyki. Przecież to powinien być jakiś t skutek uboczny. Prowadzę dobrego bloga to się do mnie zgłaszają firmy,a nie " KOCHANE JAK WYCZAIŁYŚCIE FIRMY Z CIUCHAMI CHIŃSKIMI" -.- Listonosz najlepszym przyjacielem bloggerki. Owww awww. Serio, jak mówię znajomym,że mam bloga to jest takie "hehehehe". Ten świat schodzi na psy ! Niech wszystkie bloggerki przeczytają twój post i wezmą sobie go do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny blog. Zapraszam do mnie.
    Żart!
    A tak serio to bardzo podoba mi się Twój styl pisania a przede wszystkim szczerość. Niewymuszona obserwacja leci :)
    U mnie mało tekstu, trochę zdjęć.
    Zapraszam http://wet-streets.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć, ja też piszę bloga Niestety to prawda, że większość ludzi prowadzi blogi tylko po to aby być popularnym. Mi osobiście również zależy na czytelnikach, jednak mam w tym bardzo konkretny cel. Sama jestem chora na CHAD (chorobę afektywną dwubiegunową). Chcę, by ludzie z problemami podobnej natury, co mój nie czuli się osamotnieni, by wiedzieli, że taka Dominika też przez to przechodzi... Dla mnie jest to osobista forma takiej terapii. Siadam, kiedy muszę coś napisać, wyrzucić myśli z głowy, po prostu się wyżyć. Czasem też zdarzy mi się bardziej rzeczowy post np. o tym jak to jest pójść do lekarza w takim stanie, w jakim obecnie się znajduję. Dużo, bardzo dużo osób boryka się z depresją. Stąd właśnie pomysł na taki blog. Ostatnio nawet udało mi się namówić Mikołaja - mojego chłopaka, by napisał o tym jak to jest żyć z osobą chorą w związku. Jest nam wszystkim ciężko, a taka choroba jak depresja, schizofrenia, czy też nawet właśnie CHAD może dotknąć każdego. Wszystko o czym piszę, piszę otwarcie. Wiem, że dla kogoś, kto nie jest w żadnej sposób powiązany z tematem może to się wydawać straszne, ponieważ samo to jest straszne, że nie potrafisz nad sobą zapanować. Dla mnie i wielu, na prawdę wielu ludzi jest to niestety codzienność.
    Pozdrawiam i jeśli uważasz, że mój blog, prowadzenie go może mieć jakiś sens lub będziesz potrafiła z tego wyciągnąć jakieś wnioski, to zapraszam.
    www.tylko-szum.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Dwa tysiące trzydziesty kurwa piąty blog o modzie, dniu z życia nastolatki, jedzeniu, jedzeniu fit, super fit, extra fit... Słodki Jezu, What's wrong with U people?! Też mam problem ze znalezieniem czegoś, co zadowoliłoby me oko. Autorkę bloga zapraszam do mnie:
    http://suchislife.pl/okno-ich-telewizja/

    Enjoy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Trafny komentarz o blogach nastolatek. No ileż można czytać o tym, co nastolatka ma w szafie, co ugotowała, czy też zrobiła i do tego chce, żeby to czytać, obserwować i komentować? Oby jak najdalej od takich blogów i blogerek/blogerów. Pozdrawiam www.warownie.eu

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny wpis, zazwyczaj blogi to gówna, liczę chociaż na ładne zdjęcia ale co tam z tym też cięzko więc ani nic do poczytania ani do pooglądania. Sama prowadzę bloga kosmetycznego, staram się zeby było różnorodnie, żeby recenzje kosmetyków były wiarygodne dlatego zanim coś opisze przez dłuższy czas to stosuję i staram się stworzyć coś więcej niż zdanie typu: super szminka polecam, bo jak coś takiego widzę to mnie strzela coś skoro ktoś czyta takiego bloga, to chce dowiedzieć się jak najwięcej o danym produkcie. Już nie wspomnę o błędach w każdym słowie, bo okej każdemu może sie zdarzyć literówka czy pomyłka, ale jak się pisze coś publicznie i chce się zeby inni to oglądali to pasuje żeby to miało ręce i nogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza jeśli chce się na tym blogu trochę zarobić.

      Usuń
  18. Mnie także denerwują takie blogowe zwyczaje... wkladam w pisanie cale serce, a 15-latka pisząca o ... niczym ma pełno wyświetleń i obserwatorów z wymianek. Szlag czasem człowieka trafia. Dobrze, że coraz więcej osób o tym głośno mówi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mądry wpis. Co tu więcej napisać, miło patrzeć (nie tylko po wpisie)że jest pewna grupa, których nie interesuje obs za obs, ani blogi typowych szafiarek, które jedyne co mają to ubrania. Jeszcze żeby taki blog, miał ładne artystyczne zdjęcia, może tekst o tym czemu akurat to ci sie podoba i łączysz to z innymi rzeczami, moda w pojęciu sztuki, o której można pisać i się nią zachwycać, a nie ubrania założone, zdjęcia zrobione, post wstawiony. Wnerwiające.
    Pozdrawiam
    http://kociepelko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie weszłabym na bloga tego typu.

      Usuń
  20. Zgadzam się z tobą. Sama mam bloga, nie mam obserwatorów i nie sram z powodu ich braku xd

    OdpowiedzUsuń
  21. ale mnie wczoraj rozbawiłaś czytając Twojego bloga, ale żarty żartami napisałaś prawdę tylko nikt do tego tak uwagi nie przykłada ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niektóre blogi naprawdę nie powalają swoją treścią (swojego też nie uważam za megasuperzajebistego), ale masz stuprocentową rację - jeśli nie ma się jakiegoś lepsze pomysłu niż pisanie, o której się wstało to naprawdę lepiej się czasem powstrzymać. To widać, kiedy coś jest robione na siłę i wcale przyjemnie się tego nie czyta.

    OdpowiedzUsuń
  23. no ja ostatnio śmiechłam jak to jakaś wczesnonastoletnia gwiazdka blogosfery in spe zastanawiała się, jak w ogóle nazwać bloga. i musiała o to pytać innych. Najchętniej, panna życzyła, żeby to było "cośtamcośtam-of-fashion". Urocze, doprawdy ;> no i te ciągłe rozkminy, od jakiej liczby obserwatorów można liczyć na współpracę z firmami -.-'
    ja mam to w dupiu, faktycznie, czasem trochę ciężko się przebić dobrą pisaniną przez pierdyliony blogów o niczym, ale przecież nie można się zniżać do obs/obs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, pamiętam to! Chyba, że mamy na myśli różne osoby :D
      Wiadomo, że nie. Zresztą sama nie zarabiam na blogu :)

      Usuń
  24. "Co jakiś czas szukam blogów. Blogów, które mnie zachwycą. Które będą oryginalne i niepowtarzalne. Które przyciągną mnie dzięki świetnemu stylowi pisania danego autora/autorki. A co najczęściej spotykam? Gówno. Morze gówna." - O tak. Też tak czasem mam, że szukam jakiś fajnych blogów, że tak powiem, na poziomie i mam ochotę poczytać coś fajnego, wtopić się w blogosferę jak kiedyś i chuj. Naprawdę mało jest jakichś sensownych blogów, które są ciekawe. Mało jest blogów, które po prostu chce się czytać, które są interesujące. Większość to jakieś pierdolenie trzy po trzy. Ja też czasem pierdolę, czasem często, no ale, są pewne granice.


    PS. Odpisałam Ci na maila.

    OdpowiedzUsuń
  25. Na szczęście nie mam aż takiego pecha do blogów, ale może dlatego, że wielce nie wędruję, czasem tylko zahaczę o coś nowego, a osoby, do których wpadam, są już jakoś "sprawdzone". Tak samo i u mnie rzadko kiedy zdarzają się takie komentarze, więc...ulga XD

    OdpowiedzUsuń
  26. Dawno, dawno temu, gdy upadł blog.onet i wszyscy przenieśliśmy się tutaj - było jakoś lepiej. Pełno pięknych dusz, wspaniałych blogów. Teraz jakoś tego nie ma. Szkoda. Ewentualnie ja się zrobiłam na to zbyt stara.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co? Blogi w tym starym stylu jeszcze gdzieś się zachowały, tyle że giną pod nawałem tandety.

      Usuń
  27. Czasami przeglądam blogi i kiedy znajduję takie, gdzie posty opierają się właśnie na wspomnianych przez ciebie: zjadłam na śniadanie *zdjęcie*, potem z kimś się pokłóciłam *selfie*, a do tego ubrana dzisiaj byłam w *dziesięć zdjęć w tych samych ciuchach*, to nie wiem czy się śmiać czy płakać.

    OdpowiedzUsuń
  28. to prawda, że sporo blogów jest o niczym, ale ja jestem z tych czasów, w których słowo blog kojarzyło się tylko z internetowym pamiętnikiem
    jak ktoś chce pisać o tym co dziś robił nieciekawego to jego sprawa, niech pisze, nie przeszkadza mi to,
    osobiście sam szukam ciekawych blogów ale rzadko się zdarza, żeby ktoś trzymał poziom cały czas, czasami wychodzi tylko jeden dobry wpis

    OdpowiedzUsuń
  29. szukam ciekawych blogów, dla siebie żeby poczytać, ale zbyt kontrowersyjne też nie są pożądane. Firmą ciężko jest współpracować z takimi, bo boją się złych skojarzeń do produktów, które chcieliby promować, dzięki blogom :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wyobrażam sobie pisać pod dyktando innych. Po to prowadzę bloga, żeby wyrażać swoje osobiste opinie. Obracam się głównie wśród innych blogów muzycznych i tam autorzy raczej wiedzą o czym pisać. Raczej nie spotykam się z pytaniami w stylu "ej o czym hcecie nastepnom notke bo nie wiem o czym pisac? ;/"

    Serdecznie zapraszam na nowy wpis na blogu NAMUZOWANI.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zapraszam na nową recenzję na NAMUZOWANI.blog.onet.pl

      Usuń
    2. Zapraszam na nowy wpis na NAMUZOWANI.blog.onet.pl

      Usuń
    3. Zapraszam na nową recenzję na NAMUZOWANI.blog.onet.pl

      Usuń
  31. Pytanie "O czym byście chcieli poczytać na moim blogu?" chyba najbardziej doprowadza mnie do szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie się zgadzamy :)

      Usuń
  32. cześć Blacky :) jak zapewne wiesz, też nie cierpię takich różnych dziwnych blogów, gdzie autorzy na siłę szukają atencji i popularności. blog to przecież nasza osobista sprawa, piszmy o tym, co chcemy i jak chcemy.. ale cóż. niektórzy tego chyba nigdy nie ogarną.

    OdpowiedzUsuń
  33. Blogi, o których piszesz kojarzą mi się tylko z jednym - GIMBAZAAA! xD No i odwieczny problem dzieciaków - co zrobić, żeby się nie narobić i być mega popularnym - najlepiej od zaraz.

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej :)
    Ten tekst ma ponad rok, ale wciąż jest aktualny i chyba zawsze będzie. Wyraziłaś to, co wkurza mnie od dawna w blogosferze, praktycznie od samego początku, a czasem naprawdę trudno jest oddzielić plewy od ziarna! Także łączę się z Tobą w bólu i cierpieniu z powodu wątpliwej jakości ludzi, którzy hańbią dobre imię blogerów :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń