sobota, 13 lutego 2016

Pierdyliard faktów o mnie, bo dawno nie było.


Tak jak widać, i w tym roku odpuszczam sobie jutrzejsze walenie tynków czy tam drinków. A dziś będzie post na bardzo oryginalny (huehue) temat. W takim razie czego jeszcze o mnie nie wiecie?

1. Pierwotnie tego bloga miałam pisać pod adresem freaklikeme, lecz jak trudno zgadnąć, był już zajęty. I tak freaklikeblacky pasuje idealnie, w końcu, jak powszechnie wiadomo, jestem nieźle pierdolnięta.

2. Jestem dość skrajną introwertyczką, choć co niektórzy pewnie podczas czytania tych pierdół myślą, że jest odwrotnie. Ale nie będę ukrywać, że introwersja i tak wygrywa: pierdyliard razy zastanawiam się nad tym, co cały świat może wiedzieć, a co niekoniecznie.

3. Ostatnio zauważyłam, że chyba, przynajmniej częściowo, straciłam charakterystyczny styl, dzięki któremu ludzie tak chętnie tu wbijają. A może to tylko chwilowy kryzys?

4. Błędów ortograficznych nie robię od co najmniej 10. roku życia. Wygrywałam konkursy ortograficzne. Za to interpunkcja momentami leży. No dobra, tak naprawdę jest tragiczna.

5. Raczej nie zanosi się, bym kiedykolwiek miała na tym blogu zarabiać. Po pierwsze, pewnie musiałabym zmienić jego wystrój i pisać nieco inaczej. Po drugie, zwyczajnie nie umiem się sprzedać.

6. Nie wiem, co takiego fascynującego jest w telewizji. Dlaczego ja, bo nie trudne sprawy? A może Rozmowy w tłoku? Naprawdę raz na ruski rok znajdzie się coś ciekawego.

7. Zdecydowanie wolę książki od filmów.

8. Wyrośniesz z tej czerni - mówili. Jednak nadal jest kolorem dominującym w mojej szafie. Ba, chyba nawet jest jej więcej niż wtedy. W sensie tak z 7 - 8 lat temu.

9. Pierwszy raz pofarbowałam włosy w wieku 15 lat. Kończyłam gimbazjum. Przez 4 lata byłam blondynką, potem przerzuciłam się na brąz, innym razem odwaliłam się na rudo. Dwukrotnie, zupełnie przez przypadek, miałam czarne włosy, które w przeciwieństwie do ciuchów w tym kolorze wybitnie do mnie nie pasują. Jeszcze innym razem były czerwone. Aktualnie tymczasowo wracam do naturalnego koloru, tj. ciemnego blondu. Potem znowu będę brązowa lub ruda :D

10. Nigdy nie brałam udziału w akcji 52 książki czy jakoś tak. Według mnie czytanie powinno być przyjemnością, a nie wyścigiem.

11. Nie lubię nagłych, gwałtownych zmian.

12. Raz na ruski rok zdarza mi się puścić jakąś naprawdę kiczowatą piosenkę z czasów dzieciństwa.

13. Nie uznaję zasady, że mam obowiązek wyrosnąć ze słuchanej muzyki. Co nie oznacza, że nie szukam czegoś innego na Jutubach i innych Lansach.

14. Mimo, że życie wielokrotnie pokazało mi się od tej gorszej strony, zdecydowanie nie jestem osobą dojrzałą.

15. Nie lubię pośpiechu.

16. Uważam, że najpopularniejszy wpis na tym blogu jest jednym z tych najgorszych.

17. Nie palę. I nie lubię, jak się przy mnie pali.

18. Nie jestem zbyt fotogeniczna :D

19. Nie wyobrażam sobie mejkapowania się przez 3 godziny.

20. Za to dbam o włosy. To mój największy atut, więc muszą być zajebiste :D

21. Od 6 lat, miesiąca i dwóch dni zaśmiecam swymi wypocinami blogosferę.

22. Ewelina Katarzyna. Bodżeno, cóż za zestaw imion!

23. Nie słucham metalu, bo to darcie ryja - ja kilka lat temu.

24. Nigdy nie utożsamiałam się z żadną subkulturą.

25. Zdecydowanie za dużo czasu spędzam w Internetach.

Twarzoksiążka: KLIK

31 komentarzy:

  1. Taak, też jestem dość mocno intro. Trochę to utrudnia życie, ale cóż. Taka natura i tyle.
    Też nie lubię pośpiechu, rozumiem doskonale.
    Włosy pierwszy raz farbnęłam chyba dzień przed osiemnastymi urodzinami :D Ale nigdy nie nałożyłam farby na całą łepetynę, zawsze było to tylko ombre.
    A co do metalu... nie słuchałam, to właściwie nie znałam, więc nie miałam zdania. A jak zaczęłam słuchać, to polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze, że w bardzo młodym wieku można nie zdawać sobie sprawy z tego, że się takowym jest i nabawić się np. depresji, zwłaszcza, że otoczenie wciąż daje do zrozumienia, że coś z tobą musi być nie tak.
      Ombre <3 Ale mi się marzy!
      A mi tą niechęć do metalu wpajano od małego, na szczęście z czasem nauczyłam się choć trochę używać mózgu :D

      Usuń
    2. Tak, dokładnie. To jest najgorsze. Ja praktycznie zawsze miałam z tego powodu dość duży kompleks i byłam przeświadczona, że coś ze mną nie tak... dopiero od niedawna tak naprawdę zaakceptowałam to, że po prostu taka jestem i polubiłam siebie taką.
      I bardzo dobrze :D

      Usuń
  2. Świetne fakty, też wolę ksiązki od filmów :D
    Mój blog klik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie zazwyczaj książki są lepsze od filmów. "Dlaczego ja?!" niesamowicie mnie wkurwia, tak samo "Rozmowy w toku", ale inne tego typu czasami obejrzę. ;P Włosy też pofarbowałam pierwszy raz kończąc gimnazjum i również większość moich ciuchów jest czarnych. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jeszcze bardziej wkurwia "Szkoła".

      Usuń
    2. O tak! "Szkoła" też mnie wkurwia. Szczerze mówiąc obejrzę "Dzień, który zmienił moje życie" albo "Słoiki", czasem "Ukrytą prawdę", ale to już naprawdę jak nie mam nic do obejrzenia. Czasami po prostu oglądam temu, żeby się pośmiać.

      Usuń
    3. Szczerze mówiąc, staram się unikać tego typu rzeczy, ale niestety moja siostra tym się jara.

      Usuń
    4. Nie no, jarać to się nie jaram, bo nie ma czym. ;PP

      Usuń
  4. Ja telewizji w ogóle nie oglądam. Jeśli mnie coś zainteresuje to idę do kina lub w Empiku kupuję książkę. Jeśli chodzi o moje włosy to przez większość mojego życia nosiłam czerwone a teraz mam rude <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rude włosy są najlepsze :)

      Usuń
    2. Ja uważam, że w ogóle do porcelanowej cery czerwone lub rude włosy są najlepsze. I wtedy wyglądamy zdrowo i ta cera nie jest trupio blada <3

      Usuń
  5. 2. Znam ten ból. Ostatnio trochę mi to przeszkadzało, więc wyszłam do ludzi. Dla większość dalej jestem samotniczką, ale dla mnie był to olbrzymi krok w stronę relacji społecznych. Introwertycy górą!
    3. Mam to samo wrażenie, ale najpierw zadajmy sobie jedno zajebiście ważne: Czy ja mam jakikolwiek styl?
    4. Też wygrywałam konkursy ortograficzne! Nienawidzę jak ktoś robi błędy.
    6. Moi rodzice to na okrągło oglądają. Przecież to wyżera mózg.
    8. Mnie nikt nigdy nie mówił, że z niej wyrosnę. Pogodzili się :D
    9. Też lubię się farbować. Byłam już czarna, brązowa, ruda, czerwona, różowa i niebieska <3 W tej chwili naturalna brunetka.
    25. Tak

    Serdecznie zapraszam na nową recenzję (Savages - Adore) na blogu NAMUZOWANI.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzień dobry. Wita ruda :) I osoba o równie kiepskiej interpunkcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja interpunkcja też szwankuje dość często :)
    Co do farbowania włosów, to moje są wybitnie cieniutkie, więc nie chcę ich męczyć. Ale gdyby nie to to chętni bym przefarbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też nie są pierwszej grubości, ale nie przepadam za swoim naturalnym kolorem :)

      Usuń
  8. Też nie palę i też nie lubię jak ktoś przy mnie to robi.
    Też nie lubię gwałtownych zmian.
    I podobnie jak Ty uważam, że wpisy, które mają u mnie najwięcej wyświetleń, wcale nie były jakieś szałowe ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. 4, 5, 6, 7, 9, 10, 11, 15, 17, 18, 19, 24, 25 - tu się zgadzamy ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Praktycznie co każdy punkt kiwałam ze zrozumieniem głową :D

    OdpowiedzUsuń
  11. 4 i 10 najlepsze, też jestem królową ortografii ^^ długo już blogujesz, ale ja chyba jeszcze dłużej :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Apropo ortografii, to na moim blogu nie wiedzieć czemu podkreśla mi każde słowo, czasami więc nie wiem czy na szybko coś źle nie napisałam. :D Z wieloma punktami mam tak samo! :D Pozdrawiam - foch4ever.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Serdecznie zapraszam na 10 (!) nowych recenzji na NAMUZOWANI.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. 2 - kocham! :D
    6 - TV coraz bardziej schodzi na psy...
    9 - podziwiam, ja miałam jedynie pasemka blond i wiśnię, której nie potrafiłam się pozbyć :D Teraz zdecydowanie wolę swój naturalny kolor, choć farby kuszą.
    10 - bingo :)
    15 - nie poganiaj mnie, bo tracę oddech :D
    25 - me too.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem Ewelina Alicja. Jeszcze gorzej xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha. Swoją drogą, zawsze chciałam mieć na imię Alicja :D

      Usuń
  16. Też nie mam pojęcia, co jest ciekawego w tv. Nie mam pojęcia, kiedy ostatnio coś oglądałam :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Również jestem bardzo dobra jeśli chodzi o ortografię, jednak z interpunkcją już gorzej. Podobnie jak u Ciebie - w mojej szafie króluje kolor czarny, chociaż jakieś pojedyncze kolorowe szmatki się znajdą. Pierwszy raz pofarbowałam włosy w 1 gimnazjum, od tej pory robię to regularnie i (mimo, że z koloru jestem zadowolona) nie służy to moim włosom :D
    W kwestii bycia fotogenicznym to się nawet nie wypowiem, ale selfie na instagrama robię regularnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to piąteczka odnośnie selfie :D A, i moje włosy również są nieco zniszczone, dlatego na razie daję im odpocząć od farb :)

      Usuń