poniedziałek, 1 grudnia 2014

Od dziś słucham Eski i disco polo


Jest strasznie późna pora, a ja piszę, czyli standard. Będzie sporo narzekania, bo jakżeby inaczej. Może jakoś to wytrzymacie.

Od dłuższego czasu próbuję jakoś zmienić swoje życie, a wychodzi jak zwykle. Jeśli chodzi o ten cały plan działania, póki co jestem w stanie zrobić najwyżej połowę tego, co tam sobie zaplanuję. Ale w sumie nie o tym chcę napisać.

W styczniu do Warszawy przyjeżdża jeden z moich ulubionych zespołów, a mnie tam nie będzie. A kasa na bilet i dojazd jakimś cudem jest. Gdybym znała stolicę, to może pojechałabym sama, no ale ja tam nigdy nie byłam nawet przejazdem. Nie żartuję. Pewnie nietrudno się domyślić, że nie znam nikogo , kto podzielałby mój gust muzyczny. W ogóle w 2015 roku będą jeszcze koncerty paru innych zespołów, na które chętnie bym wbiła, no ale jak wyżej. Na twarzoksiążkowej stronie dla polskich fanów zadałam pytanie, czy ktoś z okolic PTB może się nie wybiera. Ciekawe, czy w ogóle będzie jakiś odzew.

Czy ja, kuźwa, słucham czegoś, co zna kilkadziesiąt osób na świecie? Nie wydaje mi się. Tak to jest, gdy człowiek stwierdza, że to, co słyszy dookoła, jednak mu nie pasuje, ewentualnie ma wyjebane i woli szukać czegoś dla siebie w Internetach. A jak się popytasz, czego ludzie słuchają, to najczęściej są to aktualne hity Eski, ewentualnie disco z pola. Jestem tolerancyjna, ale chcę mieć z kim jeździć na koncerty.

31 komentarzy:

  1. Oj najlepiej byłoby słuchać tej durnej muzycznej sieczki tak jak wszyscy, i chodzić na koncerty gwiazdek pop... bleah.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa, i nosić słegowe ciuchy z sieciówek xD

      Usuń
  2. Na początku od razu nigdy nie wychodzi, grunt to się nie poddawać, nie rzucać tej próby zmiany w cholerę...próbować cały czas, aż małymi kroczkami się powiedzie:)
    to ja raczej obracam się w kręgu ludzi, którzy absolutnie Eski nie słuchają i mam z kim na koncerty jeździć więc...nie będę narzekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poddaję się na szczęście :)
      Serio? Gdzie mieszkają tacy ludzie?

      Usuń
    2. To dobrze:)
      W Poznaniu...i nie tylko, w paru innych miastach jeszcze :D

      Usuń
    3. Kurczę, daleko trochę :D

      Usuń
    4. Ze wsi nieopodal Piotrkowa Trybunalskiego :)

      Usuń
    5. To fakt, kawałek jest:)

      Usuń
  3. W sumie, jak się tak sama teraz zastanowiłam, to z tych zespół, co ja słucham, też bym nie miała z kim jechać. Samej głupio, z obcymi też jakoś nie bardzo. Może to jeszcze nie czas na nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko kiedy w takim razie będzie ten czas? Większość życia zmarnowana na siedzenie w domu.


      Usuń
    2. Kiedyś na pewno :) Wiesz, moja 45-letnia nauczycielka chodzi na koncerty rockowe xD

      Usuń
    3. No to babka sobie przeżywa drugą młodość :D

      Usuń
  4. Wiesz ty nie masz z kim jeździć na koncerty, a u mnie na stancji bardzo często leci disco polo od którego mam ochotę rwać włosy z głowy. -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrazy współczucia w takim razie.

      Usuń
  5. A u mnie mimo, że koleżanki słuchają tego co ja to też nie bardzo ze mną jeżdżą wkurza mnie to, bo w sumie jestem najmniej obeznana w zespołach, nie znam starcych piosenek i wszystkiego, czego one słuchają, ale jak już szykuje się koncert to zawsze wymyślą coś żeby nie pojechać, Na szczęście jeszcze siora mnie wspiera i możemy jeździć gdzieś blisko, ale do stolicy tez bym się nie wybrała głównie to ze strachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę siostry. Mi by się nie udało zabrać swojej ze sobą, kompletnie czego innego słuchamy.

      Usuń
  6. Powiem szczerze: albo masz naprawdę niesamowitego pecha albo za słabo się starasz. Pełno jest ludzi słuchających innej muzyki niż popularna (szkoda, że nie napisałaś co to za zespoły, popytałabym znajomych, może nawet ktoś z mojego otoczenia tego słucha?) Albo choćby ludzie tolerujący twoją muzykę. Mój chłopak nie słucha metalu, ale przecież ze mną na koncert pójdzie... Ja też punk to tak średnio, ale z przyjaciółką wiernie idę na każde największe chleje za piątaka. Może warto porozglądać się w swoim środowisku, nie tylko w internecie? O jednym chłopaku z mojej klasy dowiedziałam się że słucha metalu po roku znajomości! Wcale nie wyglądał!
    Powodzenia w poszukiwaniach, w końcu trafisz na takiego świra jak ty, to pewne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładam tą pierwszą wersję, bo non stop łażę po Internetach w poszukiwaniu ludzi z moich okolic, którzy by podzielali moje gusta muzyczne i lipa. W moich okolicach też raczej trudno o taką osobę. No ale szukam dalej. Fakt, czasem tak się zdarza, że po kimś nie widać, że akurat takiej muzyki słucha, choć jeśli chodzi o znanych mi ludzi, rzadko to się zdarzało.
      Dzięki :)

      Usuń
  7. A czyj koncert będzie w styczniu? ;>
    Mogłabym powiedzieć to samo. Na koncerty jeżdżę we własnym towarzystwie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabatonu, no ale bardziej interesuje mnie jeden z supportów, czyli Delain.
      Serio tak sobie sama jeździsz? Podziwiam :)

      Usuń
  8. Um, okropna sytuacja :( Nie jeżdżę nigdy sama na koncerty, bo jestem nieśmiała, więc Cię rozumiem.
    Gdybym została u mnie na wsi, też bym nigdy nie miała z kim jechać. Ale na szczęście uczę sie w dużym mieście i w dziwnej szkole, i dziwni ludzie do niej chodzą :D Z moimi dzisiejszymi przyjaciółmi byłam już na Kabanosie i Hunterze, a na ilu koncertach byłam z moim wiernym zespołem, to nie zliczę. Mi właśnie kasy brakuje... Na Sabaton bym spokojnie znalazła chętnych-chciałam już jechać na nich do Grudziądza...ale kasa i 17 lat :(
    Tak to wrednie jest, czegoś się zawsze nie ma.
    Trzymam kciuki za poszukiwania, naprawdę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem nieśmiała, no ale nie jeżdżę sama na koncerty głównie dlatego, bo w takim sporym mieście ze sto razy bym się zgubiła. No i też mieszkam na takim zadupiu, że szkoda gadać.
      Będzie ciężko, ale dzięki :)

      Usuń
  9. Znam Twój ból... Miałam nadzieję na nową klasę z normalnymi osobami, które choć trochę podzielą choćby gust muzyczny, ale nie zapowiadało się źle na początku. Nie, przecież nienawidzą disco-polo, ale na wycieczce śpiewać to muszą. -,-"
    M.in. przez to straciłam wiarę w ludzkość.
    I nie tylko Ty nigdy nie byłaś w Wa-wie.
    Przypomnij mi, żeby oddała Ci 3 komentarze do końca tygodnia, bo zgadłaś. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za moich licealnych czasów na szczęście nie było aż tak źle, by disco polo puszczali, no ale w większości ludzie lecieli za tym, co było aktualnie na topie.

      Usuń
  10. Nie powiedziałaś co to za zespół :) Może znalazłby się jakiś chętny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piotrków Trybunalski powiadasz? Ja z Koluszek ; D
    Mało znam ludzi, którzy jeżdżą na koncerty, ja od czasu do czasu sobie na to pozwalam ; ) na rockowy koncert do Łodzi jedziemy razem? ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. A co to za zespół? ;>
    Bo cholera, ja ani Eski, ani disco polo nie słucham, a na koncerty jeżdżę namiętnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delain.

      Zazdroszczę tego namiętnego jeżdżenia na koncerty. Na ogół nie mam kasy, a jak już mam, to i tak nie mam z kim :D

      Usuń