środa, 9 lipca 2014

Z życia dojrzałej, nastoletniej blogerki


Pewnie każdy, kto bloguje ileś tam lat, po jakimś czasie zauważa pewne zmiany w swoim sposobie pisania czy myślenia na jakieś konkretne tematy. O ile w pewnym momencie czyta to, co kiedyś nastukał na klawiaturze, być może przez pewien czas łudzi się, że napisał to ktoś inny zamieszkujący inną część kraju. No bo to niemożliwe, by był aż takim idiotą. Sama ostatnimi czasy przeglądam sobie wpisy z bardzo odległych czasów, jeszcze kiedy pewnie dinozaury żyły, a mój nick brzmiał Avanturnica. Tak sobie czytam i czytam, a pytanie, na które odpowiedzi nie znalazłam i pewnie nie znajdę, brzmi : czego ja się do cholery wtedy naćpałam? No to lecę z cytatami, tak w ramach terapii czy tam czego.

Mam dość tych gadek, że 18 lat to jeszcze nie dorosłość. A właśnie, że jestem dorosła Taa, jasne. A cóż niby świadczyło o tej dorosłości? Wypowiedź wybitnie dojrzała.

Chciałabym być wyższa z 10 cm i jednocześnie lepiej zbudowana (...) Wtedy ludzie nie mieliby wątpliwości, że mają do czynienia z dorosłą osobą, a nie nieletnią gówniarą No tak, bo wygląd załatwia wszystko...

Chciałabym w nowy rok szkolny wejść taka totalnie wyluzowana, zupełnie inna osoba. (...) Do zmiany wizerunku potrzebne są nowe ciuchy, to jasne. Nowa fryzura. Czyli sama zmiana wyglądu mogłaby zdecydować o społecznym awansie? Coś mi tu nie halo...

Dobra, na razie starczy, pewnie jeszcze kiedyś rzucę kolejnymi cytatami, bo w końcu śmiech to zdrowie i może zmniejszy się zachorowalność wśród czytelników :D

46 komentarzy:

  1. Konfrontacja własnej osoby sprzed lat wywołuje ciekawe spostrzeżenia. [:
    Czasem żałosne, ale najczęściej śmieszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I trudno powiedzieć, których jest więcej :)

      Usuń
  2. Właśnie między innymi na podstawie takich cytatów ze starych blogów możemy dostrzec, jak bardzo się zmieniamy, co w nas dojrzewa i jakie nowe wartości się w nas narodziły. Więc ma to całkiem dobre strony :) Chociaż fakt... i ja, gdy zerkam na moje stare zapiski, łapię się za głowę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, to jest taki główny plus grzebania w starych blogach.

      Usuń
  3. Coś co kiedyś wydawało się być sensowne teraz brzmi jak bełkot ;) Każdy chyba ma takie refleksje, gdy sięga to wcześniejszych "tworów"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, szczególnie po paru latach :)

      Usuń
  4. Bloguję od 10 lat, pamiętam erę słit blogasków, glitterków, wymianek i całej masy pozostałych, dość dziwnych zwyczajów które wtedy mieliśmy. Na nieszczęście dwa blogi które prowadziłam w 2007 jeszcze istnieją, zielonego pojęcia nie mam dlaczego ich nie usunęłam. Czasem je odwiedzam, czytam stare notki i na myśl nasuwa mi się jedynie jakim ja byłam głupim dzieckiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam krótszy staż, bo ponad 4 lata, ale w tym czasie i tak sporo się zmieniło we mnie. Ja to nawet w wieku 18 lat byłam potwornie dziecinna :D

      Usuń
  5. ...a wiesz, ja też ostatnio przeglądałem bloga i miałem nawet zamiar wypieprzyć wszystko i zostawić tylko to co mi pasi. Tylko czy to byłoby jeszcze naturalne???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłoby. Warto nabrać do tego dystansu po prostu, a najlepiej się z tego śmiać :)

      Usuń
  6. Ech, za krótko bloguję, aby mieć dużo takich spostrzeżeń, ale moje naiwne, dziecinne notki z zeszłego roku też mogą być interesujące, a na pewno wkurzające. Twoje jeszcze nie są takie głupie, w końcu co możesz wiedzieć o dorosłości, kiedy nie jesteś dorosła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo posiadanie dowodu osobistego a faktyczna dorosłość to zupełnie co innego.
      Jak będziesz miała dłuższy staż w blogowaniu , to z pewnością zauważysz jakieś tam zmiany chociażby w swoim sposobie myślenia i będzie się z czego pośmiać :)

      Usuń
  7. Swoje stare blogi pousuwałem w sumie...ale mam stare pamiętniki, zapiski takie na papierze- i fakt, jest różnica. Choć u mnie nie w stylu pisania, a w sposobie myślenia. I nieraz dobrze to sobie porównać, to, kim się było kiedyś i to, kim się jest teraz.

    Ale fakt, cytaty...zabawne XD Z perspektywy czasu na pewno XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak jest :D Pamiętniki też pisałam zanim zaczęłam blogować i tam jeszcze dziwniejsze/śmieszniejsze rzeczy się odwalało :) Też nie zachowałam wielu z wcześniejszych blogów, a te cytaty to zapodałam z poprzedniego, a konkretnie z początków, kiedy to miało się totalną masakrę we łbie :D

      Usuń
  8. Hej, ja byłam Awanturnicą :D a co do cytatów, rzeczywiscie mogą się wydawać smieszne, ale kto nie miał takich faz? ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Cię oczywiście z Onetu :) Każdy miał takie fazy, ale za to potem jest się z czego śmiać :)

      Usuń
  9. Zapraszam na nowy odcinek Namuzowanych Pogaduch! Na bloga NAMUZOWANI.blog.onet.pl

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ludzie się zmieniają i ja sama jak widzę wpisy sprzed kilku lat to nie wierzę, że ja to pisałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio znalazłam swoje wpisy z 2008. Nie przyznaję się do siebie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wręcz przeciwnie, postanowiłam się zmierzyć z przeszłością :)

      Usuń
  12. Sama ostatnio czytałam stare posty na swoim blogu i zrobiłam tam już duży przesiew żeby tam żeby tam przypadkiem nikt nie zawędrował bo sama się swoich wpisów przeraziłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam w planach skanowanie tamtego bloga, a póki co przepisuję wpisy do zeszytu. Też nie chcę, by ktoś trafił na moje dawne wpisy, ale to raczej tyczy się rodziny, a nie znajomych.

      Usuń
  13. hahahaha faktycznie rozbawiłaś mnie tymi cytatami! :D Jejku, ale głupoty się kiedyś pisało... Aż chyba sama zaraz wejdę na swojego starego, onetowskiego blogaska i zarzucę jakąś "złotą myślą".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo właśnie miało być zabawnie :D No to zarzuć jakąś złotą myślą, może być ciekawie :D

      Usuń
  14. Matko, zapomniałam starego adresu, ale już mam! Oto kilka moich mądrości:

    - "mam dość mojej ‚skujoniałej’, sztywnej klasy. Co to w ogóle są za ludzie?! Tylko by się uczyli, tss." czerwiec 2009, pozdrawiam świetne podejście do nauki w gimbazie

    - "Już tylko przez 3 dni będę miała 13 lat. Trochę szkoda, bo 13 to moja ulubiona liczba. Może 14 też polubię?" PROBLEM ŻYCIA

    A teraz uważaj, najlepsze:
    - "Nie będę dokładnie opisywać, co tam się działo, a działo się bardzo dużo :D Mam z tej imprezy mnóstwo śmiesznych wspomnień, choć luk w pamięci też nie brakuje ^^ Nigdy nie zapomnę zarzyganej Karoliny i jej swetra, który został wyrzucony przez okno, jak z Kingą chciałyśmy skakać z balkonu, jak przyszła „milicja”, czyli chłopaki, jaki stres mieliśmy pod koniec, bo rodzice Wiktorii mieli zaraz wracać i próbowaliśmy w miarę możliwości ogarnąć jej chałupę… No i miski z rzygami, którą ktoś wyniósł na klatkę schodową! Albo jak wybiegłam z mieszkania i dobijałam się do sąsiadów Wiktorii xDD Jak to ktoś stwierdził – to nie były urodziny, tylko totalna najebka!"
    Nie skomentuję tego...

    Aż chyba odgapię od Ciebie pomysł i też napiszę taki post, bo tych mądrości jest tyle, że głowa boli! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahaha xD Gruby melanż był :D Nie no, te Twoje cytaty zdecydowanie miażdżą :D W sumie to dobry pomysł, byś również podzieliła się takowymi z czytelnikami. Może być niezła zabawa :D

      Usuń
    2. Grube melo, gimbaza stajl! Ale wstyd, że pisało się takie rzeczy... Chyba tak zrobię, przynajmniej się czytelnicy pośmieją trochę! xD

      Usuń
    3. Mi też czasem wstyd, ale mimo to powstanie druga część tego posta, a co mi tam :D

      Usuń
  15. Aż mnie natchnęłaś, żebym sama sobie poczytała swoje stare wpisy. Podejrzewam, że też miałabym wesoło ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja widzę w tych cytatach trochę prawdy. Postawią ci dwie osoby, które nie znasz obok siebie. A będziesz potrzebowała konsultacji medycznej to poprosisz człowieka w białym fartuchu a nie 'cywila'. Pewne ubrania dodają nam jakieś rangi społecznej. I jak widzisz kobietę, która ubiera się wiecznie na czarno i w kolczatkach itdd. a i kobietę, ubraną z powagą i galanterią. Kto wzbudzi większe zaufanie? Ta dbająca o siebie, czy ta ponura?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta ponura pewnie też dba o higienę itd., jakby tak mówić o zadbaniu. No chyba, że ma depresję, to z tym bywa różnie. Wiesz, takie szufladkowanie, stereotypy często robią krzywdę ludziom. Może przecież się okazać, że ta niby dziwnie ubrana osoba jest kimś naprawdę wartościowym. Ale ten mój przytoczony cytat nie był o tym. Po prostu miałam w życiu taki dziwny okres, kiedy to chciałam być "kimś" w szkole, zaimponować tym klasowym gwiazdeczkom. Myślałam, że zmiana wyglądu mi w tym pomoże. Sęk w tym, że wygląd nijak ma się do charakteru, który raczej trudno zmienić, także nie miałam szans na stanie się taką gwiazdeczką właśnie.

      Usuń
  17. uwielbiam te teksty o dorosłości :D ja jakoś nigdy nie buntowałam się i nie krzyczałam na rodziców, ze wiem lepiej bo jestem dorosła, ale mając 15 lat uważałam, ze podejmuję rozsądne i dojrzałe decyzje.. TA JASNE XD
    ja chętnie poczytam kolejne takie cytaty! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To albo miałaś wyrozumiałych rodziców, albo Ci nie przeszkadzało, że Tobą sterują :) No w tym wieku to każdy chyba uważał się za najmądrzejszego :D
      No to będzie co czytać :D

      Usuń
  18. właśnie sobie uświadomiłam że bloguje już z ... 7 - 8 lat :D
    to fakt, po takich wpisach najlepiej zauważyć jak się zmieniamy i jak zmieniają się nasze poglądy i nasz charakter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nieźle, bo ja dopiero 4 z hakiem. No faktycznie, nawet w ciągu kilku miesięcy człowiek może się trochę zmienić, a co dopiero mówić o latach :)

      Usuń
  19. Czasami aż żałuję, że usunęłam większość wpisów sprzed kilku lat, mogłabym teraz zacytować i się pośmiać, ale był taki moment, kiedy myślałam o swojej przeszłości "wstyd! wstyd! o matko, co ja sobie myślałam, co ja wyprawiałam". Teraz raczej z rozczuleniem czytam pozostałe jeszcze pamiętniki z podstawówki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wspominałam przeszłość z zażenowaniem, ale jednak postanowiłam się z nią zmierzyć, no i nawet wybucham śmiechem podczas czytania tych bzdur :)

      Usuń
  20. Wszechobecna dorosłość XD Ja nawet mając 21 lat nie czuje się ani trochę dorosła, a niby jestem ;D

    Serdecznie zapraszam na nowy post na MUZYCZNE-OPINIE.blogspot.com
    A w nim moja muzyczna historia!

    Pozdrawiam, Asia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to piona i przy okazji pozdrawiam rówieśniczkę :)

      Usuń
  21. Ha, ale chyba wszyscy tak mają ;d Przed 18nastką chcą być tak strasznie dorośli, a potem? Czas tak szybko leci, że ja nie wiem kiedy minęła mi ta osiemnastka i teraz jestem ostatni rok "nastką". Nie czuję się w ogóle dorosła i potrzeba i będzie jeszcze kilku lat aby dojrzeć, zwłaszcza napady śmiechu z przyjaciółkami i inne takie ;)
    Pozdrawiam,
    Zamyślona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama pomimo posiadania dowodu od kilku lat czuję się wybitnie niedojrzała :)

      Usuń
  22. Teoretycznie, jak wyglądasz doroślej, to inni biorą cię za bardziej dorosłą, nie? Więc w sumie wygląd może działać w ten sposób, ale na pewno nie sprawi, że się wygląda na bardziej dojrzałą ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak czy tak z racji drobnej postury to na mnie nie zadziała :D Ale przynajmniej mniej płacę za dojazd busami :)

      Usuń
  23. I fajnie :D lubię mocne posty : zakochanymol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń