środa, 14 maja 2014

Czego nie rozumiem w ludziach?


Znowu sobie ponarzekam. To już normalnie taka moja tradycja. Tak serio to chyba każdy z nas nie może czegoś znieść u pewnych osób. Mimo, że pewnie wielu z nas uważa się za wielce tolerancyjnych, to jednak wszystkiego tolerować się nie da. I ja nie jestem tu jakimś wyjątkiem. No więc co sprawia, że z niektórymi osobnikami nie chcę mieć do czynienia przez jakiś czas lub najlepiej całe życie?

"Muzyka"
Jadę sobie autobusem, a na najdalszych siedzeniach znajduje się kilkoro chłopaków, którzy w pewnym momencie wyciągają swoje wypasione smartfony, z których puszczają łubudubu jeb jeb jeb techno, dance, czy inne disco z pola. I to najlepiej na cały regulator. Nosz kurwa, chyba w dzisiejszych czasach istnieje coś takiego jak słuchawki i w czterech literach mam fakt, że może was na nie nie stać. Na zajebiste telefony jakoś was było stać.

Smród
Czekam sobie na dworcu na autobus powrotny, a od co niektórych osobników tamże przebywających porządnie jebie już z daleka. A już myślałam, że w XXI wieku każdy obywatel Cebulandii ma dostęp do czegoś takiego jak chociażby najzwyklejsze, szare mydło. Może coś przeoczyłam?

Papierosy
Nie ma dnia, bym nie czuła dymu pochodzącego od tego gówna. Nie dość, że mój ojciec pali, to jeszcze idąc którąkolwiek ulicą pobliskiego miasta muszę zawsze minąć jakiegoś palacza. Jak chcecie mieć raka, to proszę bardzo, ale nie wciągajcie w to innych.

Narzucanie gustów
Możecie mi polecić jakiś fajny zespół, książkę czy film, ale nie mam ochoty na to, byście usiłowali nakazać mi zmianę upodobań na takie, jakie będą wam pasowały, no bo przecież to, czego słucham/czytam/oglądam musi być jakimś gównem. Jak to się powszechnie mówi, gust jest jak dupa - każdy ma swoją.

Wścibstwo
Są ludzie, którzy chcieliby wiedzieć o mnie jak najwięcej. Już pomijam fakt, że co niektóre osobniki w jakiś magiczny sposób dostały się na tego bloga. Ale co kogoś może obchodzić, z kim się bzykam albo co takiego ukrywam za łóżkiem? Uważam, że mam prawo do tajemnic i nie mam potrzeby mówienia o sobie wszystkiego.

Mogłabym wymienić tego jeszcze więcej, ale daruję sobie. Już i tak się nieźle rozpisałam.

61 komentarzy:

  1. ej, myślałam, że czasy puszczania techniawki z telefonu w autobusie skończyły się z 5 lat temu :D
    papierosów też nigdy nie zrozumiałam i nie zrozumiem.. po co się truć, śmierdzieć i jeszcze wkładać w to duży hajs?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Lepiej można wydać ten hajs.

      Usuń
  2. Z tą muzyką to mnie rozwaliłaś :D Łubudubu jeb jeb :D Mnie też często to irytuje, chociaż nie należę do osób, którym to przeszkadza.. Bardziej się z tego śmieję :D

    http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/2014/05/17-rozdzia-nic-nikomu-nie-musisz.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam kiedyś udawałam, że mnie to śmieszy, w sumie nie wiem, po co.

      Usuń
  3. Z wymienionych przez ciebie przykładów przyzwyczaiłam się do smrodu papierosów i tej chorej muzyki puszczanej na full. Ale wścibstwa i narzucania gustów nie mogę zdzierżyć. No i smród niektórych osób - no cóż ... to odrażające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nigdy się nie przyzwyczaję.

      Usuń
  4. Dzisiaj na podobny temat rozmawiałam ze znajomy, który stwierdził, że trzeba być miłym dla wszystkich i nie irytować się ludźmi. A mnie niektórzy irytują, włącznie z opisanymi wyżej osobnikami, i choć staram się być w miarę uprzejma, to nie pałam do nich miłością i nie mam zamiaru jej sztucznie okazywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, lizanie tyłków nie ma sensu.

      Usuń
  5. też mam wstręt do wymienionych przez Ciebie rzeczy! nie rozumiem tego, że w czsach, kiedy istnieją naprawdę genialne słuchawki, ludzie i tak puszczają swoją muzykę z telefonu na cały głos, żeby wszyscy siedzący obok niego słyszeli. no po prostu nie ogarniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nawet muza z słuchawek tego nie zagłusza.

      Usuń
  6. Widząc i słysząc osobę, która puszcza na głośniku swoją muzykę mam ochotę jej wpierdolić i też nie ogarniam, jak mogła jeszcze nie odkryć słuchawek...
    Wścibstwo też mnie niezmiernie wkurwia... W mojej klasie jest osoba, która potrafi się wpierdolić w każdą rozmowę z pytaniem: ale o czym gadacie? O co chodzi? Albo bezczelnie siedzi i podsłuchuje, praktycznie się z tym nie kryjąc.
    A co do papierosów, to pisałam o tym chyba w poprzednim komentarzu, przy poprzednim poście. Więc również się zgadzam.
    A z osobami narzucającymi mi swój gust to nawet staram się nie rozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym była nieźle wkurwiona z powodu takiej laski. I dobrze, że szkołę dawno mam za sobą, bo w mojej klasie były przypadki dziewczyn pytających się mnie o szczegóły z życia erotycznego, ech...

      Usuń
  7. Są cechy, które irytują każdego z nas, chociaż odnośnie smrodu to weź pod uwagę, że np. starsze osoby nie zawsze mają siłę na codzienne prysznice, nie wspominając o bezdomnych, którzy takiej możliwości najczęściej wcale nie mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie dotyczy to tylko takich osób, bo te wymienione przez Ciebie jeszcze zrozumiem.

      Usuń
  8. Zgadzam się ze wszystkim. Najgorsze z tego wszystkiego to... Nie, nie umiem wybrać. Wszystko jest okropne!

    Zapraszam na nową notkę na http://true-villain.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najgorsze jest wścibstwo.

      Usuń
  9. Nowa recenzja na blogu http://namuzowani.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. Za każdym razem jak jestem w Polsce i jadę autobusem to znajdzie się taki, który o słuchawkach to chyba nigdy nie słyszał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już zostań w tej Norwegii lepiej :)

      Usuń
  11. co do mycia się to czasem mi się wydaje, że mieszkam w Ciemnogrodzie, ludzie ogarnijcie się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, i wielkie zdziwienie na ich twarzach, gdy mówię o myciu 2 razy dziennie. Masakra...

      Usuń
  12. Muzyka bez słuchawek, to mnie doprowadza do szewskiej pasji, ja sobie wkładam słuchawki i wolę mieć na wszystko wywalone, a tu słuchają jakieś łubudubu i właśnie jak ich stać na wypasione telefony, to dwie dychy na słuchawki NIET?

    Co do papierosów, ja nie palę, ale nie mam nic przeciwko ludziom, ktrórzy to robią. Nie są przecież trędowaci, więc no. Da się z tym żyć, bez przesady.

    A smrodek od ludzi... To już chyba nawet brak mi słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 dychy za słuchawki? o.O A dotychczas myślałam, że za mniej niż 4 porządnych słuchawek się nie kupi, szczególnie do smartfona.

      Usuń
  13. Ja jestem naprawdę bardzo kapryśna i wybredna, jeśli chodzi o ludzi. Mam małą grupę znajomych, bo zawsze znajdę u kogoś coś, za co go nie polubię. A jak powiem głośno, że tej i tej osoby nie lubię, to zawsze pada pytanie 'a kogo Ty lubisz'. Jednak uważam, że tak jest lepiej, bo mam małe grono znajomych, ale przynajmniej im ufam i nie zmuszam się do tego, by się z nimi spotykać, jak to nie raz i nie dwa robią ludzie, by zyskać na popularności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie ogarniam tej pogoni za popularnością.

      Usuń
  14. oj, dokładnie to rozzumiem. a gustu muzycznego młodzieży autobusowej zazwyczaj nie podzielam. ciężka sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  15. ...papierosy, wścibstwo, głośna muzyka - łączę się w bólu...

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajki... Jezu, jak mnie to denerwuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Do niektórych rzeczy da się przyzwyczaić i nie mówię, o tym, że nagle polubi się "zapach" papierosów czy głośną muzykę z telefonów nastolatków, tylko po prostu nie będzie się zwracało na to uwagi. No bo po co się tym zadręczać, skoro nie ma się na to najmniejszego wpływu? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już prędzej zniosę tą durną muzykę niż dym papierosowy.

      Usuń
  18. ktoś mi kiedyś powiedział jedną, prostą rzecz: przejmujmy się tylko tym, na co mamy wpływ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mamy na coś? Życie jest tak cholernie nieprzewidywalne...

      Usuń
    2. W książkach najczęściej głównym aspektem życia na który mamy wpływ jest odżywianie - i tak powstają anorektyczki.
      Jednakże mam nadzieję, że tak jest tylko w książkach (nadzieja ma złudna)

      Usuń
    3. Masz wpływ na więcej rzeczy, aniżeli Ci się wydaje, jednak dopóki sama tego nie dostrzeżesz, nie będę w stanie Cię uświadomić. Sama odpowiedz sobie na pytanie, czy lepiej zająć sobą, czy frustrować się bez końca innymi.

      Usuń
    4. Nie rozmyślam o tym 24/7, inaczej dawno bym ześwirowała.

      Usuń
    5. A widzisz, więc jakiś tam wpływ masz XD

      Usuń
    6. No chyba, że tak :D

      Usuń
  19. Je również nie lubię jak ktoś zapomina się umyć. Mamy w klasie takiego jednego gościa, który powala na kolana z odległości dobrych paru metrów. I nawet jeśli tłumaczy się tekstem "gorąco mi" to nigdy nie ściąga bluzy. Ukrywa pod nią strój Spidermana czy co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból. Sama w gimnazjum miałam koleżankę, od której tak waliło, że chyba tygodniami się nie myła.

      Usuń
  20. Też mnie denerwuje to wszystko, co wymieniłaś! Dym od papierosów denerwuje mnie tym bardziej, że najzwyczajniej się od niego duszę i mam problemy z łapaniem powietrza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż tak na szczęście nie mam, za to zaraz boli mnie głowa.

      Usuń
  21. Też mnie wkurzają wieśniaki z muzyką puszczaną z telefonu. Wstydu ludzie nie mają? O smrodzie już nawet nie wspomnę... Najgorzej, jak się wchodzi do klasy, w której lekcję miała horda buzujących hormonami chłopaków po w-fie... I wszystkie okna na oścież, bo nie da się wytrzymać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mają. Jak dobrze, że nie stykam się z tym każdego dnia.

      Usuń
  22. Ja również nienawidzę jak do kogoś podejdzisz a tu kurde wali jakby kurde nie mył sie przez dłuższy czas xx To jest strasznie irytujące xx
    obserwuję, liczę na rewanż :))
    http://mysecretjournalss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Denerwują mnie biedne głupie dzieci bez słuchawek. Muszą to być bardzo nudni ludzie, skoro idąc w grupie muszą czymś zabić ciszę.

    Palaczy najchętniej bym zamknęła w pomieszczeniu bez wywietrzników. Ja chcą niech palą w domu, bo na ulicy podczas wypalania jednego papierosa trują dziesiątki ludzi.

    Mnie jeszcze denerwują ludzie, którzy w nocy łażą i drą mordę. Nie wiem czemu to robią, czemu to służy i czemu to nie jest karane.
    Powinno być. Tak samo jak głupota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie, jeszcze ten hałas.

      Usuń
  24. Ech, czyli normalka :) ja zawsze mam ubaw z ludzi :D niektórzy naprawdę dziiiiwnie się zachowuja.. I nie ukrywam, że tak jak Ciebie, wielokrotnie denerwują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co niektórzy najwidoczniej mentalnie pozostali w gimbazie, jak nie w podstawówce :)

      Usuń
  25. Mnie też wiele typów ludzi wkurza, delikatnie mówiąc, ale szkoda nerwów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, nie ma sensu o tym myśleć non stop.

      Usuń
  26. no coz ludzie potrafia irytowac juz niestety tacy sa... mnie draznia ludzie z tymi e papierosami pala i musisz w tym dymie byc w busie czy chcesz czy nie ech ;/ coz mozna sie zloscic i wsciekac ale nie zrobisz nic a lepiej sobie odpuscic bo szkoda zdrowia i urody na glupote ludzka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w moim przypadku jest to trudne do zaakceptowania, dobrze, że ostatnio nie czuję tego cholerstwa w autobusie, zawsze trochę mniej trucizny.

      Usuń
  27. Aj, no tak, każdego z nas coś irytuje :D Mnie mocno wkurza alkohol i jego wszechobecność, nie tylko na imprezach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam jakąś abstynentką nie jestem, ale też nie jestem zwolenniczką upijania się.

      Usuń
  28. niektórzy ludzie mają taki styl bycia,którego nie mogę znieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. z tym smrodem i słuchaniem muzyki całkowicie się zgadzam :) ja ostatnio wolę spacerować na uczelnie niż jechać właśnie miejskim środkiem transportu choćby ze względu na tych "brzydko" pachnących, których wcale nie brakuje a nawet bym powiedziała się zwiększa ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, bo mieszkając na takim zadupiu jestem zmuszona dojeżdżać.

      Usuń