wtorek, 18 lutego 2014

Parę faktów o mnie, cz. 2

Dzisiejszy post, jak sam tytuł wskazuje, nie będzie o niczym ciekawym, ot po prostu kontynuacja tego, o czym pisałam dość niedawno. Szczerze powiedziawszy, w moim pustym łbie nie zrodziły się pomysły na kolejny normalny wpis. No dobra, już przechodzę do rzeczy.

Moja szafa pęka w szwach, lecz nie zastanawiam się wcale przez kilka godzin, w co się ubrać. Makijaż również zajmuje mi raptem parę minut. Zdarza mi się jednak trochę dłużej postać przed lustrem. To się nie wyklucza. Po prostu mam nadzieję, że kiedyś w nim coś ładnego się odbije :)

Mimo, że ze szpilkami mam do czynienia od wielu lat, do dziś nie opanowałam trudnej sztuki chodzenia w nich. A czasem by się przydały, w końcu jestem niskiego wzrostu.

Mam dość zróżnicowany gust muzyczny. Jak nie Three Days Grace, to Lady Gaga. Naprawdę się tego nie wstydzę, bo nie ma czego. Słucham po prostu tego, co mi się podoba.

Kiedyś miałam konto na Asku, ostatnio je aktywowałam i przeraziłam się swoimi odpowiedziami tamże. Czyli jednak trochę się zmieniłam :)

Jeśli nie ma takiej potrzeby, nie wychodzę z domu, gdy temperatura wynosi -20 stopni, bo zaraz jestem chora.

Mam obsesję na punkcie trampków Converse. Gdybym była bogata, kupiłabym ze sto par.

Czasem odnoszę wrażenie, że mentalnie zatrzymałam się w gimbazie, jednak widząc zdjęcia, jakie niektórzy wstawiają na Twarzoksiążkę, dochodzę do wniosku, że nie jest ze mną aż tak źle :)

Dobra, kończę, bo jeszcze zarazicie się ode mnie głupotą :)







32 komentarze:

  1. Ja też miałam nadzieję, że kiedyś zobaczę kogoś ładnego w lustrze. Spełniło się! Mój Wybranek stanął obok mnie jak się czesałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ci dopiero historia...Można i tak :D

      Usuń
  2. Również rzadko zdarza mi się tkwić przed szafą lub przed lusterkiem zbyt długo. Zwykle sobie tłumaczę "Ubierz się tak aby było Ci wygodnie':)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a nie wkładać na siebie coś, w czym źle się czujemy.

      Usuń
  3. doskonale rozumiem Cię, jesli chodzi o zróżnicowany gust muzyczny, u mnie wszystko się przeplata ;)
    też dla przyjemnosci nie wychodzę w -20, nie ma mowy :D
    ja bym kupiła sto par najeczek :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Spokojnie, głupota chyba nie jest zaraźliwa ;-)

    A z tą szafą i ubieraniem to Ci zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  5. -20? Ja się potrafię załatwić przy zerze nawet :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w sumie też się to czasem zdarza, ale jednak częściej załatwiają mnie jednak niższe temperatury. Pogratulować naszej odporności :D

      Usuń
    2. Mnie rozkłada każda, bo się mało ruszam... Nienawidzę zimy :P

      Usuń
    3. Zima to zuo! :d
      A co do ruchu, to chyba faktycznie coś w tym jest, tyle się trąbi o tym, że to zdrowie.

      Usuń
  6. czesto z powodu fb można się przerazić - zazwyczaj głupota innych i jednocześnei doceniać siebie ;) i swój rozum.
    Szafa pękająca w szwach - o tak, a potem żadna z nas nie ma co na siebie włożyć ;P)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie mam za bardzo tego problemu, zwykle zakładam takie ciuchy, o jakich w pierwszej kolejności pomyślę :)
    A co do głupoty, to staram się z niej śmiać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za takim mrozem, moja odporność zresztą również :/
    Twierdzisz, że masz eklektyczny gust muzyczny? To ja mam na telefonie płytę Seleny Gomez i Slipknota :p

    OdpowiedzUsuń
  9. z tą szafą to się zgadzam w 100%!
    Ja jestem jeszcze dzieckiem przedszkola i nie widzę w tym nic złego :D
    zapraszam do mnie na filmik dla świetnych blogerek i Ty też do nich należysz więc liczę na to, że go zobaczysz :) obserwujemy?
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z kolei na makijażu spędzam ok. godzinę, a ubieram się w trimiga ;) Każdy ma inne zboczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ale to dobrze, inaczej byłoby nudno :)

      Usuń
  11. Twój blog został przeze mnie nominowany do LBA. :) Więcej na moim blogu: http://healthisvogue.blogspot.com/2014/02/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyświetliło mi się, że blog został usunięty :)

      Usuń
  12. a ja z kolei popieram jak najbardziej tzw. szeroki gust muzyczny, bo jak dla mnie jedyną głupotą w muzyce jest ograniczanie się przez "to wstyd wyjść poza jakiś nurt, w którym siedzę i siedzę, jak niemiec w okopie w 1917 "XD
    i ja wolę trampki z bazaru, jednak XD
    a -20 uznaję za idealną temperaturę do biegania XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie, że biegniesz sobie do jakiegoś budynku w celu ogrzania się? :D

      Usuń
    2. nie, biegnę wtedy wokół jeziora 10 km XD

      Usuń
  13. Ja również uwielbiam śmigać w trampkach :P Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trampki to najlepsze buty na świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Trampki dobre na wszystko! ja w lusterko nie patrzę wcale, przestraszyć się można xD

    OdpowiedzUsuń