czwartek, 16 stycznia 2014

O współczesnej muzyce słów kilka

Wiele osób twierdzi, że współczesna muzyka jest do kitu. Nie trzeba się zbytnio wysilać przy jej tworzeniu. Każda piosenka składa się z banalnej muzyczki oraz równie banalnego tekstu. Musi to w końcu dotrzeć do szerokiej publiczności, zwanej inaczej szarą masą ogłupianą przez czasopisma typu Bravo, czy stacje radiowe w stylu Eski. Przeciwnicy takiej muzyki uważają, że parę dekad temu grano coś lepszego i żałują, że nie urodzili się właśnie wtedy. Ewentualnie słuchają współczesnego rocka czy metalu i twierdzą, że ich ulubieni artyści czy kapele nie zaliczają się do tych komercyjnych. 

Wiadomo, że większość zespołów/artystów kocha muzykę i dlatego się nią zajmuje, lecz jest to też ich praca, źródło dochodów. Więc gadanie o tym, że ktoś tam nie jest komercyjny jest po prostu śmieszne. Wiadomo, że co niektórzy artyści odsłaniają sporo ciała w teledyskach czy urządzają jakieś większe skandale na scenie, lecz są też tacy, którzy po prostu grają dobrą muzykę, która miała szczęście dotrzeć do szerszego grona odbiorców. 

Nikt nikogo nie zmusza do oglądania wyuzdanych teledysków czy słuchania popularnych stacji radiowych. Coś normalnego można zawsze znaleźć w necie, chociażby na Last.fm czy YouTube. Są to tak wypasione kopalnie muzyki, o jakich kilkadziesiąt lat temu nikomu się nie śniło. Nawet najbardziej wymagający słuchacz znajdzie coś dla siebie. Ale i tak można znaleźć byle powód do narzekania...


 





 


24 komentarze:

  1. ja mam to samo zdanie ;) i w zasadzie nie słucham popularnej stacji radiowej czy hitów rodem z eski czy coś. To nie dla mnie;-) zapewne słucham muzyki takiej jaką mało kto zna. ale mnie to odpowiada ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze. Nie ma co ulegać wpływom otoczenia.

      Usuń
  2. Ja słucham starego, dobrego rocka, głównie polskiego, więc w najnowszych hitach nie jestem zbytnio zorientowana. Czasem tylko włączam Eskę TV, kiedy np. jestem sama w domu i szykuję się do szkoły. Wszystkie teledyski sprowadzają się tylko do jednego, a melodie i teksty są na jedno kopyto. No, ale o gustach się nie dyskutuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż za bardzo orientuję się w nowych hitach, w końcu moja rodzinka w kółko słucha Eski.

      Usuń
  3. Wszędzie jest komercja, ale to wcale nie jest złe zjawisko. Byle z umiarem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Inaczej po szkołach łażą odpindrzone lalunie z cyckami na wierzchu.

      Usuń
  4. Aż mi się przypomniała piosenka, którą słucham na youtube 'córka grabarza' i zastanawiam się czy jest ona komercyjna czy nie hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jej nie słyszałam, chyba czas nadrobić zaległości :)

      Usuń
    2. To już w sumie klasyk. Kiedyś śpiewano to na ogniskach... Podoba mi się jej klimat.

      Usuń
    3. Przed chwilą przesłuchałam. Przeszły mnie ciary i już chyba nie usnę.

      Usuń
  5. Zmiana bloga bardzo korzystna, podoba mi się u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz można znaleźć coś dla siebie... zawsze można się cofnąć do muzyki sprzed tych paru latu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem teraz muzyka jest lepsza niż w przeszłości. Dlaczego? A to dlatego, że powstają setki nowych gatunków i każdy znajdzie coś dla siebie. Ze zwykłego rocka i metalu powstało tyle wspaniałych rodzajów, nurtów i zespołów, że naprawdę jest w czym wybierać. Artyści wykorzystują coraz bogatsze instrumentaria, koncerty to prawdziwe widowiska. Wystarczy tylko poszukać. Z drugiej strony jeśli chodzi o pop to uważam, że to co się tam dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Kiedyś za muzykę popularną, komercyjną uważano Queen czy Madonnę. Teraz dla porównania będzie to Miley Cyrus i One Direction... Trzeba być dobrym "szukaczem" i słuchaczem. Nie brać tego czym karmią nas media, a poszukiwać czegoś ambitniejszego. Oczywiście jeśli się chce.

    Zapraszam na nową recenzję na blogu namuzowani.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne zdanie, choć wśród tego, co jest powszechnie znane, też znajdą się perełki.

      Usuń
  8. Kiedy niektóre z tych piosenek są poniżej pewnego poziomu.. Odsyłam do Cezika i jego filmu 'wzniosłe treści obcych pieśni'. Bardzo zabawnie . :D

    taka-se-nazwa.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, niektóre, a nie wszystkie :)

      Usuń
  9. zarabiam na muzyce, na projektach artystycznych, w sumie- rzeknijmy, dorabiam, nie będąc sławnym i nie mając etatu w operze czy filharmonii trudno się z tego utrzymać bez pracy na etat:) ale- nie odczuwam jakoś, że się sprzedaję, gdy po prostu pewne rzeczy są kompromisem. jak zmienienie ścieżki dźwiękowej w spektaklu. trzeba umieć rozgraniczyć, że nie każdy kompromis to sprzedawanie się, bycie medialną dziwką. póki robimy to w granicy własnej pasji i szacunku do siebie- jest ok:)
    jak śpiewał pan Kazik, "wszyscy artyści to prostytutki, w oparach lepszych fajek, w oparach wódki"- coś w tym jest. bo powiedzenie "niekomercyjny" musiało by się odnosić do kogoś, kto całkiem nie zarabia na swojej muzyce. a będąc muzykiem, artystą, też chcemy się utrzymać. nawet stojąc ze skrzypcami na ulicy lata temu i zarabiając, sprzedawałem swoje umiejętności, kawałki duszy za grosze wrzucane do kapelusza XD i nie, nie czuję się z tym źle, lubię być taką prostytutką XD
    może trochę zakręciłem, ale zasadniczo, chodzi mi o to, że nie jest kwestią czy coś jest popularne czy nie, ile na sobie zarabia- ważne, żeby i nadawca i odbiorca mieli radochę z tego, co robią. ci ze słuchania, ci z tworzenia. i wszystko jest dobrze, a zawistnym i "lepszym" już podziękujmy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. a i co jeszcze chciałem- rozumiem, że skoro w naszych czasach nie ma dobrej muzyki, to to co robię to też ściek. smuteczek XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra muzyka w dzisiejszych czasach istnieje, jednak o tej gównianej jest głośniej.

      Usuń
    2. też muzyka gówniana to pojęcie względne. na akademii muzycznej nauczyłem się tego, że dla wielu ludzi neil young to obciach, albo że marley jest passe XD a i czasem bach nie przedstawia dla innych żadnej wartości. jak zawsze, rzecz gustu, a gustu się nie ocenia, każdy ma swój:)
      i to była ironia, zasadniczo XD

      Usuń
  11. Ja po odsłuchaniu piosenek niejakiego "Kwiatkowskiego" powiedziałam " Chuj z Wami, słuchajcie czego chcecie tylko mi na siłę tego nie wciskajcie. Tak, że tego: Słuchawki w uszy i enjoy!

    OdpowiedzUsuń